Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2026

Bliżej niż myślisz.

Obraz
Nie wiem czy wiesz, ale to zdjęcie zrobiłam, parę kilometrów od Puław.  Akurat , chciało by się rzec.  A jednak tak.  Uwielbiam mini podróże.  Wiadomo, że większe wyprawy również. Ale większą satysfakcję odczuwam, kiedy znajdę urokliwe miejsce parę minut od mojego rodzinnego miasta.  Znam tą okolicę na wylot.  Przebiegłam ją wzdłuż i wszerz.  Nie może się nudzić.  O każdej porze roku ma swój klimat. Oczywiście przełom wiosny i lata jest przynajmniej dla mnie, najlepszy. Kwitnąca facelia... Ale o tym innym razem. Nie umiałabym tak po prostu przejechać tamtędy i nie zatrzymać się choćby na chwilę.  Kubek kawy i lornetka.  Tak, tak. Nie ciastko.  Lornetka.  Uwierz mi, to zmienia postać rzeczy na zawsze. Uważność razy 10. Ilość zwierzyny w okolicach Puław jest imponująca. Nasz pies również to zauważył 🤘 GPS must have. Inaczej szukaj rudego w polu🙃 A jeszcze jedno.  Naprawdę warto cieszyć się z najmniej spektakula...

Idealnie, nieidealni.

Obraz
K- "Gdybyś miał wypowiedzieć nazwę miasta , takiego wiesz ulubionego , to ?Ale czekaj , powiemy jednocześnie. Trzy, czteeeeryyyy!" KM -"Sandomierz!"😄 K -"Ha! Wiedziałam ☺️ M - "To było podchwytliwe pytanie " K - "Czemu? Myślałeś, że powiem Kraków? Kraków to inne storytime♥️ M - " Nie, po prostu podchwytliwe😉" K - " Wiesz, ja mam taką myśl w głowie, że jak by mnie naszło pojechać do Sandomierza, choćby na kawę, to wiesz, no wiesz, tak mnie ściska w klatce piersiowej. Tak lubię! Lubię tam po prostu być" M - "Rozumiem" K - " Tylko tyle? Rozumiem?" M- " Droczę się z Tobą" Dajesz się na to złapać za każdym razem" K - " Myślisz , że zawsze będziemy się tak ze sobą droczyć?" M - " Nic nie trwa wiecznie. Jest tu i teraz. Nie naprawisz tego co było, co będzie nie wiesz" K - " Wiem i nie wiem zarazem. Często siedzę w tym co było. Ale rozumiem co chcesz mi przekaza...

Nasz kawałek świata

Obraz
Macie pewnie takie miejsca , do których często wracacie, prawda?  A jak już tam jesteście, to chłoniecie je wszystkimi komórkami ciała... Moja głowa wtedy odpoczywa.  Czuję taki ciężki do opisania wewnętrzny spokój.  Jak gdyby kamień , który z serca spadł i zabrał ze sobą tą ciężkość bytu istnienia.  Tak. Odczuwam ulgę.  A wtedy jest ciepła dłoń, która łapie mnie za moją zimną i jest jeszcze większy spokój.  Tacy my.  Mapa sprzeczności, które się uzupełniają i tworzą nowe drogi razem.  Wśród tych meandrów myśli, wirów emocji , tworzy się realny obraz naszego postrzegania rzeczywistości.  Kiedyś ktoś rzucił od tak jak kamykiem do wody , że jesteśmy dziwni. Jeśli bycie dziwnym polega na umiejętności dostrzegania tego czego nie widać, to tak, jesteśmy dziwni.  Nasze podróże są o szukaniu miejsc, w których pozornie niczego nie ma, nic się nie dzieje.  Ale jak dobrze się przyjrzeć, tak głębiej, tak uważniej, to rysuje się piękny obraz ży...

O życiu, miejscach, drodze i codzienności, którą budujemy razem.

Obraz
Jak postanowiłam tak uczyniłam. Bo przecież od samego myślenia nic się nie wydarzy. Liczą się działania. Nasza droga jest najprościej rzecz ujmując, wyboista. Nic nie przychodzi łatwo, nic nie przychodzi samo.  Góra dół, góra dół.Tak, to o mnie.  Męska część ekipy jest zdecydowanie mniej pagórkowata, co nie oznacza łatwiejsza w obsłudze.  Nasz dom, to ja, on i pies.  Domem też są nasze nieoczywiste podróże, miejsca i emocje z nimi związane. Szukamy tam gdzie inni nic nie widzą.  Patrzymy szerzej, może bardziej sercem niż oczami.  Może w tym tkwi sekret naszych podróży.  Uważności chylimy czoła.  Zatem zapraszamy Cię do naszego świata i życzymy miłej podróży.  Kasia, Michał i Regis