Nasz kawałek świata

Macie pewnie takie miejsca , do których często wracacie, prawda? 
A jak już tam jesteście, to chłoniecie je wszystkimi komórkami ciała...
Moja głowa wtedy odpoczywa. 
Czuję taki ciężki do opisania wewnętrzny spokój. 
Jak gdyby kamień , który z serca spadł i zabrał ze sobą tą ciężkość bytu istnienia. 
Tak. Odczuwam ulgę. 
A wtedy jest ciepła dłoń, która łapie mnie za moją zimną i jest jeszcze większy spokój. 
Tacy my. 
Mapa sprzeczności, które się uzupełniają i tworzą nowe drogi razem. 
Wśród tych meandrów myśli, wirów emocji , tworzy się realny obraz naszego postrzegania rzeczywistości. 
Kiedyś ktoś rzucił od tak jak kamykiem do wody , że jesteśmy dziwni.
Jeśli bycie dziwnym polega na umiejętności dostrzegania tego czego nie widać, to tak, jesteśmy dziwni. 
Nasze podróże są o szukaniu miejsc, w których pozornie niczego nie ma, nic się nie dzieje. 
Ale jak dobrze się przyjrzeć, tak głębiej, tak uważniej, to rysuje się piękny obraz życia, takiego prawdziwego życia. 
Celowo nie piszę ,co to za miejsce. 
Może uda Wam się zgadnąć patrząc na zdjęcie. 
Im dłużej mu się przyglądam, tym więcej jestem wstanie dostrzec. 
Jest cudnie. Niech tak zostanie jak najdłużej...
K&M&R









Komentarze

Popularne posty z tego bloga

O życiu, miejscach, drodze i codzienności, którą budujemy razem.

Idealnie, nieidealni.